Szukaj w serwisie
O nas Administracja Pracownie Kliniki Poradnie specjalistyczne KLINIKA ZDROWEGO SERCA Wydarzenia Konferencje Wydawnictwo Biblioteka Fundacje Stowarzyszenia
Aktualności Kronika SCCS Wyróżnienia Akredytacja ISO Ankiety Opinie Pressroom Galeria Konkursy Praca Przetargi Dojazd Kontakt

Od Stresu do Siły część pierwsza - Alicja Michalak

Nie jesteśmy w stanie uniknąć stresu w naszym życiu. Odczuwane emocje są nieodłączną częścią psychiki od początku naszego istnienia. Napięcie emocjonalne towarzyszy nam zawsze wtedy, gdy pojawia się ważne dla nas wydarzenie.

Jednak nadmierny stres pochłania siły, uniemożliwia sprawne działanie, niszczy relacje z innymi ludźmi, zmienia prawidłową ocenę sytuacji – to niezaprzeczalny fakt. Jest jednym z podstawowych czynników powodujących pojawienie się i rozwój wielu chorób, osłabia ciało i umysł. Choć ten problem sięga zamierzchłych czasów, dziś lekarze i psycholodzy wyjątkowo mocno podkreślają konieczność okiełznania stresu w codziennym życiu. Umiejętność radzenia sobie ze stresem niewątpliwie kieruje nas w stronę zdrowia i w zdrowiu utrzymuje. Co sprawia, że jednak tak często czujemy się bezradni w „walce ze stresem”, odczuwamy bezsilność wobec słyszanych zaleceń?
Aby zwiększyć własne możliwości powinniśmy poznać kilka podstawowych zasad właściwego radzenia sobie ze stresem. Spójrzmy na naszego „codziennego towarzysza” z należną mu uwagą, zastanawiając się czym jest stres a czym nie jest.

Stres nie jest naszym wrogiem. Stres to napięcie, które dotyczy zarówno naszej psychiki, jak i organizmu. Mówimy więc o stresie psychologicznym i fizjologicznym. Kojarzy się zwykle z intruzem, który nawiedza nas znienacka aby „podciąć nam skrzydła” i osłabić możliwości działania. Tymczasem napięcie naszego organizmu i emocje są niezbędne w pokonywaniu trudności i sprawnym wypełnianiu wyznaczonych sobie zadań. Można wyróżnić dwa rodzaje stresu: pozytywny (eustres) i negatywny (dystres). Entuzjazm, zapał, podekscytowanie - to eustres. Jego rolą jest mobilizacja psychofizyczna. Choć to również stres, nie unikajmy go. Przygnębienie, rozczarowanie, irytacja, złość, poczucie winy, przerażenie - to stres negatywny. I choć to wbrew popularnym opiniom - on również jest nam potrzebny. Jest sygnałem ostrzegawczym. Tylko nadmierny, nie rozładowany we właściwy sposób stres negatywny jest naszym wrogiem.

Nadmierny stres jest przyczyną wielu chorób. Gdy pozostajemy pod wpływem długotrwałego napięcia psychofizycznego, słabniemy. Krótki, płytki oddech uniemożliwiający właściwe dotlenienie, przyspieszona akcja serca, podwyższone lub niestabilne ciśnienie krwi, podwyższony poziom cukru we krwi, zwiększona aktywność żołądka i jelit oraz wiele innych fizjologicznych symptomów stresu stanowi nadmierne obciążenie organizmu. Ograniczamy wówczas możliwości naszego układu odpornościowego, zaburzeniu ulegają procesy regeneracyjne.

Nadmierny stres jest przyczyną rozdrażnienia, zniechęcenia i apatii. Gdy zauważamy w sobie narastającą wrogość; drobne - jeszcze niedawno nieznaczące dla nas sprawy - wprowadzają nas w gniew lub gdy brakuje w nas witalności, mobilizacji, wypełnianie codziennych obowiązków sprawia nam trudność, świat zewnętrzny przestaje nas interesować a przyczynia się jedynie do pogłębiającego się smutku i przygnębienia – to sygnał, że potrzebujemy intensywnej regeneracji psychicznej. Nadmierny, nie rozładowany lub nieprawidłowo rozładowany stres osłabia naszą odporność psychiczną, zniekształca prawidłowy odbiór otaczających nas osób i sytuacji, odbarwia nasze myśli i uczucia. Zadbajmy wówczas o właściwą redukcję napięcia i wzmocnienie psychofizyczne.

Stres nie jest spowodowany czynnikami zewnętrznymi. Przez umysł nieustannie przebiegają myśli. Dotyczyć mogą różnorodnych spraw: od analizowania minionych wydarzeń, po relacjonowanie tego, co dzieje się w danej chwili, aż do konstruowania planów na przyszłość. Można je nazwać wewnętrznym głosem, który czasem ma formę monologu, a czasami przypomina dialog. Dzieje się tak zwłaszcza wówczas, kiedy stajemy na przykład przed koniecznością podjęcia ważnej decyzji. Taki wewnętrzny monolog lub dialog może być niezwykle pomocny i twórczy. Może poprawiać samopoczucie i dodawać sił do pokonywania codziennych trudności. Niestety może również odbierać nam pewność siebie i mobilizację do poszukiwania rozwiązań. Siła odczuwanego przez nas stresu nie zależy od sytuacji, lecz od tego, w jaki sposób o niej myślimy, jak interpretujemy jej konsekwencje, jak oceniamy własne możliwości do sprostania jej wymaganiom. To nasza postawa do wydarzeń życiowych i do samych siebie decyduje, czy będziemy odczuwać stres pozytywny czy negatywny.

Radzenie sobie ze stresem nie jest unikaniem napięcia. Wbrew popularnym poglądom radzenie sobie ze stresem nie polega li tylko na unikaniu stresu. Każdy kto próbował tego dokonać wie, jak trudne to zadanie. Napięcie psychofizyczne jest naturalnym procesem wywoływanym nieustannie przez całe nasze życie. Jeśli nie odczuwalibyśmy stresu – nie przeżywalibyśmy emocji, nie otrzymywalibyśmy niezwykle ważnych dla nas sygnałów określających co ma dla nas znaczenie, czemu warto przeznaczyć czas i działanie, brakowałoby nam motywacji do podejmowania wyzwań i pokonywania trudności. Póki trwa nasze istnienie, będziemy stawać wobec nowych sytuacji, będziemy zmuszeni przystosowywać się do zmiennych okoliczności. Nie jesteśmy w stanie uniknąć stresu, możemy natomiast umiejętnie radzić sobie z jego obecnością w naszym życiu

Radzenie sobie jest umiejętnością, którą możemy zdobyć.

Radzenie sobie ze stresem powinno przebiegać jednocześnie na kilku poziomach:

Analiza aktualnych wydarzeń życiowych. Szczegółowe wyodrębnienie sytuacji, w których doświadczamy stresu. Korzystna modyfikacja tych sytuacji stresogennych, na które choć w pewien sposób mamy wpływ. Redukcja nadmiernego napięcia psychofizycznego we właściwy sposób
Wzmocnienie odporności psychofizycznej.

Już niebawem zaproponuję Państwu kilka wskazówek jak nauczyć się kierowania własnymi myślami, emocjami, zachowaniem, jak we właściwy sposób redukować nadmierne napięcie psychofizyczne i jak wzmacniać własną odporność psychofizyczną.

Alicja Michalak
autorka jest psychologiem pracującym w Śląskim Centrum Chorób Serca

/\
SCCS na Facebook'u

Fundacja Śląskiego Centrum Chorób serca

KRS 0000219230



Podaruj 1% Podatku

Dziękujemy za pomoc
Chorym i naszemu Szpitalowi