Szukaj w serwisie
O nas Administracja Pracownie Kliniki Poradnie specjalistyczne KLINIKA ZDROWEGO SERCA Wydarzenia Konferencje Wydawnictwo Biblioteka Fundacje Stowarzyszenia
Aktualności Kronika SCCS Wyróżnienia Akredytacja ISO Ankiety Opinie Pressroom Galeria Konkursy Praca Przetargi Dojazd Kontakt

Początki chirurgii serca Część I – Zranienie serca... Prof. dr hab. Janusz H. Skalski

Do XIX stulecia powszechnie sądzono, że serce nie nadaje się do wszelkich manipulacji chirurgicznych. Wszakże nakłuwano worek osierdziowy w dla odbarczenia wysięku w worku osierdziowym w przebiegu procesów zapalnych czy to urazie, ale odsłonięcia serca żaden chirurg nie śmiał ryzykować. Nakłucie osierdzia stosował Jean Baptiste Sénac w połowie XVIII wieku (we Francji), a nieco później Jean Dominique Larrey, lekarz armii napoleońskiej, który w 1812 roku przedstawia opis 7 przypadków groźnych ran klatki piersiowej (do worka osierdziowego), które leczył operacyjnie otwierając i zaopatrując ranę drążącą do serca. Czterech pacjentów Larreya przeżyło...



O nieufności chirurgów do rękoczynów w okolicy serca miały niejako świadczyć słowa wypowiedziane przez słynnego XIX wiecznego chirurga z Wiednia, Teodora Billrotha (1829-1894), który wedle przekazów miał powiedzieć: “chirurg, któryby kiedyś próbował zszyć ranę serca, może być pewny, że na zawsze utraci szacunek kolegów...”

Nie mamy jednak całkowitej pewności, czy to powszechnie znane i cytowane stwierdzenie wypowiedział Billroth z pełnym przekonaniem, czy nie był to nieprzemyślany żart, skoro w podręczniku wydanym wspólnie z F. Koenigiem w 1875 roku, autorzy nie tylko zdecydowanie opowiadają się za chirurgicznym zaopatrzeniem rany klatki piersiowej drążącej do serca, ale informują ponadto, że: “...rana prawej komory daje nieco lepsze rokowanie niż rana lewej (...) a w sercu może pozostać i wgoić się część raniącego narzędzia, a nawet kula. Z pomiędzy ciał obcych w sercu najczęściej spotykano igły. Rany kłute i cięte zamykać się mogą w pierwszej chwili za pomocą skrzepów krwi, tworzących niby czopek ranę zatykający...”. Jak widać, zgodnie z przekonaniem autorów, kontakt z ciałem obcym -metalem (a może i igłą chirurga?) - niekoniecznie musi skończyć się źle. Starając się zachować obiektywizm stwierdzają: “...nie możemy orzec stanowczo, czy w razie gdy serce mocno zostaje uciśnięte przez wylew krwawy lub ropny, czy w razie takim daje się osiągnąć skutek za pomocą operacji – aż dotąd nie otrzymano pod tym względem pomyślnych rezultatów”. Autorzy nie mają jednak wątpliwości, że zamknięcie chirurgiczne rany klatki piersiowej drążącej do serca wymaga zaopatrzenia chirurgicznego: “Wypadek, który niedawno spostrzegałem, przemawia bardzo na korzyść natychmiastowego zamknięcia rany. Pewien młody człowiek wdrążył sobie sztylet w piąty przestwór międzyżebrowy o 1 cal na wewnątrz od lewej linii brodawkowej na blisko 10 cm w kierunku na zewnątrz i ku górze. Po wydobyciu sztyletu, z rany trysnęła jasno-czerwona struga, ale po przyciśnięciu ręki do rany krwotok ustał. Ranny palił jeszcze cygaro i przechadzał się przez pół godziny, zanim przyszedł do szpitala (...). Rana została zagojoną doraźnie i bez śladu, nawet gorączki, ciężkie to obrażenie rychło się zakończyło zupełnym wyzdrowieniem”.

Pewnym zwiastunem radykalnego, interwencyjnego udzielenia pomocy lekarskiej w przypadku zranienia serca, był pozornie niewiele znaczący, incydent usunięcia długiej igły, przypadkowo wbitej w serce przez ścianę klatki piersiowej podczas bójki stoczonej w przybytku rozpusty. Igłę tę nieszczęśnik wpiął sobie w klapę płaszcza przed kłótnią. Zabieg usunięcia igły miał miejsce w 1872 roku, a lekarzem, który go przeprowadził był G.W. Callender (1830-1878).

Niemal 20 lat później, dokładnie w dniu 10 lipca 1893 r. Daniel Hale Williams (1858-31) dokonuje w Provident Hospital w Chicago otwartego odbarczenia tamponady po zranieniu serca. Usuwa koniec noża tkwiącego w sercu, kontroluje ranę w tym miejscu, licząc się z koniecznością jej zszycia, wreszcie zaopatruje ranę serca (być może ją tylko ucisnął aż do ustania krwawienia). Według innych źródeł Williams naszył worek osierdziowy na ranę serca. Operację kończy zszycie osierdzia, a chory z powodzeniem przeżywa zabieg. O tym, że operacja Williamsa pozostawała w zapomnieniu (przez okres pierwszej połowy XX wieku) mógł zdecydować kolor skóry chirurga i pacjenta (o nazwisku James Cornish) – obaj byli mianowicie afroamerykanami. Pacjent uznany za całkowicie zdrowego żył jeszcze 20 lat. Szpital, w którym operację przeprowadzono, był natomiast pierwszym na terenie Stanów Zjednoczonych szpitalem dla czarnych obywateli. Ten znakomity chirurg w niektórych, acz nielicznych opracowaniach, wymieniany jest jako pierwszy chirurg, który operował serce. Jeśli nawet rany serca nie zszywał, to miał bez wątpienia taki zamiar, bo po to otwierał klatkę piersiową i osierdzie. Williams był inicjatorem i organizatorem szpitala dla czarnoskórych współbraci, w 1899 uzyskał tytuł profesora w Meharry Medical College w Nashville. Kolejnym pionierem kardiochirurgii był S. del Veccio, który dokonał w 1895 roku serii eksperymentów polegających na zszywaniu ran serca u psów. W tym samym roku (4 września) norweski lekarz Ansel Cappelaen (zm. 1919) przeprowadza w Oslo operację zszycia rany lewej komory serca u 24-letniego mężczyzny. Chirurg zmuszony jest podwiązać uszkodzoną gałązkę tętnicy wieńcowej. Niestety jego pacjent ginie w trzeciej dobie po zabiegu.

Tymczasem rok 1896 przynosi następne raporty o przeprowadzanych operacjach zszywania ran serca. Tym, który ośmielił się po raz kolejny przełamać przesąd zakazujący rękoczynów na sercu, okazał się m.in. włoski chirurg Guido Farina (1868-1959). On to w dniu 8 czerwca 1896 r. dokonał próby zszycia dosyć dużej rany prawej komory serca . Niestety w 5 dni po pomyślnie przeprowadzonym zabiegu wywiązało się ciężnie zapalenie płuc i 3 dni później chory zmarł.

Po upływie trzech miesięcy od opisanego wydarzenia, 9 września 1896 roku, niemiecki chirurg Ludwik Rehn (1849-1930), ordynator chirurgii we Frankfurcie n/Menem, dokonał drugiego w dziejach chirurgii zakończonego sukcesem zaopatrzenia rany kłutej serca, zadanej nożem w bójce (pacjentem był młody pomocnik ogrodnika – Wilhelm Justus). Pacjent krwawiąc obficie z rany był mocno zanemizowany, miał objawy duszności. W celu oceny zakresu zranienia Rehn odsłonił 4 lewą przestrzeń międzyżebrową, resekował chrząstkę V żebra, odsłonił serce, a po zszyciu rany na przedniej ścianie prawej komory starał się wyjałowić jamę worka osierdziowego gąbką nasączoną jodoformem. W przebiegu pooperacyjnym pacjent wymagał jeszcze drenażu ropniaka prawej jamy opłucnowej, ale szybko wracał do zdrowia. Operacja zakończyła się zatem pełnym sukcesem. Jeśli jednak pozostają nadal wątpliwości, czy wspomniana wcześniej operacja Williamsa była istotnie zszyciem rany mięśnia sercowego (czy tylko worka osierdziowego), Rehn jawi się jako pierwszy chirurg, który dokonał w pełni udokumentowanej, udanej operacji serca.

Miała i Polska swoich mistrzów w dziejach pierwszych operacji zszywania zranionego serca. Witold Horodyński przeprowadził 6 grudnia 1898 roku po raz pierwszy w Polsce operację polegającą na zaopatrzeniu kłutej rany serca. Niestety wynik był niepomyślny – operowana przez niego pacjentka zmarła w 22 dniu po zabiegu. Kilka miesięcy później Wacław Maliszewski operował dwóch mężczyzn z ranami kłutymi serca, również bez powodzenia. Dwaj ostatni chirurdzy publikują w krajowym piśmiennictwie pierwszą polską pracę naukową na temat ran serca. Jan Borzymowski przeprowadził kolejną taką operację w Szpitalu św. Ducha w Warszawie 23 kwietnia 1902 roku, zaś w 1904 roku donosił już o trzech przypadkach, z których jeden (operacja przeprowadzona 28.02.1903) zakończył się pełnym sukcesem. Operacje polskich chirurgów wyprzedziły więc zszycie serca przeprowadzone na terenie Stanów Zjednoczonych przez H. Myricka (14.09.1902). Wcześniejsza natomiast była bez wątpienia operacja D.H. Williamsa z Chicago, ale jak pisaliśmy powyżej – trochę dyskusyjna co do zakresu szycia samego mięśnia sercowego.

W latach 1908-1914 poza Borzymowskim także inni chirurdzy (np. K. Krajczy) przeprowadzali z coraz lepszymi wynikami operacje zaopatrywania ran serca.

c.d.n. Janusz H. Skalski



Daniel Hale Williams



pierwszy kardiochirurgiczny pacjent w Polsce


rana serca zszyta 100 lat temu


dojście operacyjne 100 lat temu



narzędzia chirurgiczne XVII wiek


narzędzia chirurgiczne XVIII wiek

/\
SCCS na Facebook'u

Fundacja Śląskiego Centrum Chorób serca

KRS 0000219230



Podaruj 1% Podatku

Dziękujemy za pomoc
Chorym i naszemu Szpitalowi